poniedziałek, 29 września 2014

Jesienna depresja

Witajcie duszyczki kochane :)

jesień przyszła, a wraz z nią jakaś chandra mnie dopadła. Niedobra jedna. Żeby się trochę rozładować poczyniłam taki smutasny wpis do journala. Noi od razu mi się lepiej zrobiło.


Wykorzystałam:

farby akrylowe
pastele suche
guziczki
motylka naklejkę

A jak Wy się czujecie? Też Was dopadła jesienna depresja?

pozdrawiam
witaminka

17 komentarzy:

  1. Mnie nie zdążyła dogonić, bo działam na wysokich obrotach;)
    Oby od Ciebie jak najszybciej uciekła:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No może i przyszła ta jesień, ale tylko trochę postraszyła. Na Podkarpaciu cudna pogoda i ciepełko i o jesieni się nie myśli, bo wczoraj ludziska się opalali w okolicy naszego ulubionego placu zabaw. Lato nie dało za wygraną. Smutna ta Twoja karteczka. Ta czarna plama taka depresyjna. Ale skoro pomogła Ci odegnać smutek to ma działanie terapeutyczne jak każde hobby. I o to chodzi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety i mnie takie dni dopadają :-(( Kartka jednak świetna w tym stanie powstała w Twoim wykonaniu, dobrze, że pomogła rozładować trochę te negatywną energię ;-))

    OdpowiedzUsuń
  4. Agatko niech ta Twoja depreszka;) ucieka jak najszybciej!!! Może humorek poprawi się jak dotrze niespodzianeczka o której Ci pisałam w mailiku:)))Oby tylko się spodobała.
    Pozdrawiam serdecznie Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach niespodzianki zawsze poprawiają nastrój :) pozdrawiam

      Usuń
  5. Agatko ja lubię jesień, ale taką jak mamy na razie czyli piękna, słoneczną, ciepłą z mnóstwem cudnych kolorowych liści. Ja urodziłam się jesienią, więc choćby dlatego też ją lubię :) Gorzej jak przyjdzie deszcze i słota, wtedy to i mnie się udzieli złe samopoczucie. Ale nie ma co marudzić - Aby do wiosny! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oby to był tylko stan przejściowy!
    Wpis rzeczywiście wygląda, jakbyś chciała coś odganiać...

    OdpowiedzUsuń
  7. Strasznie smutna karteczka, jesień bywa okropna :(

    OdpowiedzUsuń
  8. oj, oj, radości i słonka na smutki, ale czerwony kolorek dodaje odrobiny optymizmu więc może nie jest źle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze może być gorzej hihihi, już mi prawie przeszło:) pozdrawiam

      Usuń
  9. I jak, chandra minęła? Wpis smutny, ale piękny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już prawie minęła, bo się wygrzałam na słoneczku :)

      Usuń
  10. ten czerwony motyl, to taki energetyczny - niech więc przyniesie Ci więcej sił :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Za dużo pracy. jak usiądę, to może mnie dopadnie :(
    Bardzo mi się podoba motyl na czarnej plamie - jak nic, nuta optymizmu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny wpis, a deprechę wyrzuć za okno!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Pomimo, że taki pesymistyczny ten wpis, to wyszedł Ci świetnie kompozycyjnie :)

    OdpowiedzUsuń