wtorek, 29 września 2015

Dekoracje z darów jesieni

Witajcie Kochani :)

dzisiaj miałam pierwsze praktyczne zajęcia z "Pracowni technik terapeutycznych".
Robiliśmy ozdoby z darów jesieni.
Ja postanowiłam poszaleć z dyniami ozdobnymi i kasztanami.
Oto moje wytworki:

Sóweczki:


Rodzinka ludków:

Ptaszaki:



A to już dekoracje moje i innych słuchaczy na parapecie:


Na następnych zajęciach mamy warsztaty z ikebany,
już się nie mogę doczekać.

Pozdrawiam
witaminka

19 komentarzy:

  1. Świetne te ptaszki i dyniowy ludzik. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dyniowy ludek jest autorstwa Amaretto :)

      Usuń
  2. fajne dekoracje Pamiętam jak w szkole robiło się ludziki z kasztanów

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajne dekoracje! A ptaszki najfajniejsze! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne są te dokaracje , ale te Twoje ptaszki wymiataja sa genialne!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajne te sówki, ja robiłam w zeszłym roku z żołędzi a tu proszę, z kasztanów jakie super :)
    A te ozdoby na końcu na parapecie są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciałam zrobić jeszcze sówkę z szyszki, ale gdzieś mi zaginęła w ferworze pracy hihihi

      Usuń
  6. Wspaniałe twory z jesiennych owoców i warzyw.

    OdpowiedzUsuń
  7. wszystko cudne:) dawno dawno temu rbiłam takie stworki:) jak dziecko było małe:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Dekoracje świetne, ptoszorki cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale fajna zabawa! Jak ja dawno nie widziałam kasztanowych ludzików! (chyba dzieci mam już za stare). A dyniowe "ptaszaki są" świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ja to mam na uczelni i jest super taki powrót do dzieciństwa

      Usuń
  10. Super słodziaki sówki są słodkie i bardzo podoba mi się też paw pozdrawiam ☺

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękne :)
    Sówki oczywiści musiały być :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jaki piękny Twój paw! :) no cudo po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Są sówki i to jakie urocze.
    Agatko mnie najbardziej zachwyciły ptaszorki ,są bajeranckie .Jeden z nich pasowałby nawet do moich oliwek.Przemyśl jeszcze sprawę ,do północy kilka godzin zostało ,
    Buźka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak nie pomyślałam o tym, oczywiście nakarmie Stefanka, chociaz on tam głodny nie jest hihihi

      Usuń